| |

wpisz się
otwórz
¤°»Różności«°¤ A6W Wspinaczka :) Antykoncepcjaaa* Kamasutra
¤°»Friends«°¤ Blog Patiii ;* Blog Claudii BloG Gośki;) BloG SanderkI =] BloG GaBi ® Blog Ilonki Blog Sylwiczka
2008 październik 2007 grudzień wrzesień styczeń 2006 listopad październik sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień

* obraz "Danae" Gustava Klimta
** cytat Stanisław Grochowiak
*** szablon malowanyblog
|
|
|
.funerale.
Zapominała po co żyje. W takie dni wszystko wydawało jej się szare i bezpostaciowe. Bezsilność i niemoc przytaczała ją coraz bardziej z każdą godziną. Biegła bez celu potykając się o przydrożne kamienie i upadając w najmniej odpowiednich momentach. Czułą się taka bezradna w ogromie rzeczywistości jaka ją otaczała. Żyła tylko dla siebie, nie miała przyjaciół, a ludzie którzy ją otaczali zdawali się być tylko kolejnym elementem krajobrazu. Tak się przynajmniej jej wydawało. Prawda odbiegała zupełnie od jej wyobrażenia o świece. Obracała się w kręgu znajomych, była duszą towarzystwa ale chyba nie o to jej chodziło. Żyła dla znajomych, była taka jaką chcieli ją widzieć. Była idealna dla wszystkich z wyjątkiem siebie. Kobieta pełna sprzeczności, chowająca w sobie tysiące osobowości w tym żadnej własnej.
Czasem nienawidziła siebie. To co wiła było sprzeczne z jej myślami, ale w jej mniemaniu musiała to robić. Chciała też czasem znać znaczenie słów, które są dla niej niezrozumiałe. Chciałaby poznać, rzeczy które do tej pory pozostawały dla niej tajemnicą. Ale to chyba normalne. Martwiła się o to co będzie, bo bała się nieznanego. Zapamiętywała gesty i słowa, którymi potem się posługiwała. Nie miała właściwie własnego życia...
katinaaa 2008-10-12 12:10:35
skomentuj (0)
I klamać bede - że kocham,
tym,co mej pragną milości,
By z uczuć ich spijać rozkosz zwycięstwa
...bogów potęgi..
Pożarem serc im oddanych rozpale
chłód swej nicosci...
katinaaa 2007-12-10 10:10:23
skomentuj (1)
Człowiek wskazał na gardło swe, dławiąc się swym złem...
Może i wcześniej zdażało się jej czuć pustkę, ale nie tak niesamowicie głęboką i odbijającą każdy najmniejszy szept po kątach. Czuła coś w rodzaju przejścia na kolejny etap, choć coś w głębi kazało jej zostać na obecnym. Nieposłuchała. Poszła tam gdzie nikt nie chciał i straciła wszystko co do tej pory wypracowała. Wtedy zrozumiała, że nieobchodzi ją zachwyt ludzi, którzy nic dla niej nie znaczą. Chciała wrócić do tego co miała. Chciała znowu swój mały świat, nie ten wielki, który zaczął ją otaczać i wchłaniać całą jej duszę. Była zmienna - na pozór. Soba wyrażała sprzeciw wobec żeczy które nie szły po jej myśli, sobą zaprzeczła i sobą potwierdzała żeczy oczywiste. Wszystko co działo się od tej poty było tylko kolejną chwilą, którą trzeba poprostu przeżyć. Żadne obowiązki, zadne przyjemności, żadna radość czy smutek - zwyczajna rutyna. Zapodziała gdzieś swoje zapiski, które kiedyś były dla niej całym światem. Straciła zapał do czytania ich, bo zbyt często sprawdzało sie to co zapisała.Jej zimne dłonie przypominały o tym, że potrzebują rozgrzania, dostawały czego chciały..Lodowatością swoją mrożą teraz.  Zapominała po co żyje. Bezsilność i niemoc przytaczała ją coraz bardziej z każdą godziną. Biegła bez celu potykając się o przydrożne kamienie i upadając w najmniej odpowiednich momentach. Czułą się taka bezradna w ogromie rzeczywistości jaka ją otaczała. Żyła tylko dla siebie, nie miała znajomych, a ludzie którzy ją otaczali zdawali się być tylko kolejnym elementem krajobrazu. Tak się przynajmniej jej wydawało. Prawda odbiegała zupełnie od jej wyobrażenia o świece. Obracała się w kręgu bliskich, była duszą towarzystwa ale chyba nie o to jej chodziło. Żyła dla znajomych, była taka jaką chcieli ją widzieć. Była idealna dla wszystkich z wyjątkiem siebie. Kobieta pełna sprzeczności, chowająca w sobie tysiące osobowości w tym żadnej własnej.  Płynęła nurtem nadal tej samej rzeki. Chciała z niej wyjść lecz niezdołała. Postanowiła wtedy, że popłynie z prądem a nie pod. ZOstanie w tej wodzie i będzie czekała, aż pomoże jej z tamtąd wyjść lub wejdzie i zostanie tam z nią. Choć prąd wciąż ciągnął ją w inną stronę, czasem uderzała o konary płynące po powierzchni, choć wiedziała, że może nieprzetrwać zostając - postanowiła powalczyć. A może odnajdzie to co zgubiła. CHyba w to wierzy. Chce wierzyć, że prąd prowadzi we właściwym kierunku. Małe przebłyski światła na tafli wody pokazują, że warto wierzyć.  I w nadziei cichym szepcie W tajemnicy przed wszystkimi Może znajdą znowu swe oddechy Jestem w podtekście, w przenośni chowam się...*
**********
aaa i o malo co bym zapomniala :D serdeczne najlepsze i w gole naj naj naj pozdrowieni dla mojej wspanilej koleznaki ze szkoly uwagaaaaa blyskotliwej i jakze zajbistej olusiiiii :D :D ps.. : sama pisała ;) ah olu olu co z Ciebie wyrośnie:P to właśnie dzieki niej założyłam hasło na archiwum aby go czytać niemogła :P:P:P
katinaaa 2007-09-24 20:29:44
skomentuj (8)
Wtulę twarz i zamknę oczy...nie ucieknę stąd...*
I kiedyś patrzyła na życie z całkiem innej perspektywy. Nie potrafiła śmiać się z muchy na ścianie, czy upadającej kropli wody. Pojmowała inaczej pewne sprawy, do niekórych miała większy dystans, na inne patrzyła przez palce. Inaczej pojmowała szczęście, inne znaczenie miały wypowiadane słowa, bo właściwie były bez znaczenia. W ludziach szukała innych wartości i ważne dla niej były już nie te wiersze co dziś. Myślała, że może zdobyć świat i chyba mogła, gdyby nierezygnowała tak szybko z postanowień, tylko dlatego, że wymagały upływu czasu. Teraz tak wiele znaczy każde spojrzenie, każdy gest mówi co innego. Zagadkowy umysł do którego mało osób ma wstęp.Kiedyś cały świat zamknięty w paru osobach, teraz większy, nowi znajomi, ale jedna osoba bez której by sensu nie miał ten cały wielki świat, osoba która jest fundamentem tego świata..
I pozostał tylko lęk przed słowem i walka o swoje. Walka o żeczy które w jej mniemaniu są słuszne i takie pozostaną bez względu na wszystko..
I już więcej nie szukała niczego, bo wiedziała, że ma już wszystko co jej do szczęścia potrzebne..
Zobaczyłeś moją duszę uzięzioną w klatce ciała - i uwolniłeś i żyć dałeś.. Teraz tak wiele znaczysz, podrzucasz powietrze..
Sevo skarbie ;*
Znalazła to czego szukała..
Jej delikatność to delikatność kogoś..
I boi się spłoszyć szczęście..*
nowe fotki 7-12 w galerii w menu ;)
katinaaa 2007-01-08 23:22:51
skomentuj (6)
...:::***:::...
Ostatnio przeszła jakąś swoistą metamorfoze. Sama nie wiedziała co zmienił lub co się zmieniło w jego otoczeniu. Wspominała kilka chwil dnia poprzedniego... Ostatnio kręciło ją chodzenie po mieście wieczorem bardzo wolnym krokiem przemierzając ulice i przypatrując sie otoczeniu. Swoisty "wiatru czas" dla niej... Uśmiechała się, ale niepokoiła o przyszłość, ale nie swoją... Bedzie zbierała owoce, nawet nie sama. Spodziewała sie tego i wiedziała, że bedzie fifty-fifty (słodycz zwycięstwa & gorycz porażki). Wyłączyła z żalem komputer zakończyła miłe rozmowy...Sen ją zmógł w końcu i zasnęła po wyczerpującym dniu. Miała wspaniały sen, istny raj dla niej... Wstała z uśmiechem stawiając lewą nogę na dywanie, to był jej zwyczaj. Nie jedyny... Za oknem chmury i ponury nastrój pierwszych dni listopada... Wypadki potoczyły się same i dzień toczył się zwykłym choć miłym tempem... Nawet te 45 minut, których szczerze nie lubiła wydały jej się znośne. Mimo to słyszała od ludzi, że przesadza. Być moze mieli rację lub ona ją miała... Konsekwencje stawały się coraz bardziej wyraźne... Opuściła czerwone mury z ulgą i myślą o weekendzie. Teraz czas na jej nałóg, a potem długo oczekiwana wizyta... W sobote pewnie kolejna ale w innym miejscu, choć równie niezbędna do osiągnięcia celu jakim było... Tego sie jeszcze dowiecie, sami to posiadacie. Moneta pozwoliła jej usiąść i pisać... Siedziała i pisała... Wieczorem dokończy... W głowie gra muzyka...
Więc spleć palce z moimi palcami...
Śniło mi się, że ktoś chwycił mnie za rękę. Zdumiewające, jak ciepła potrafi być ludzka dłoń, nawet we śnie.
... i chodź, prowadź i daj się prowadzić
Głupia. Sny ponoć spełniają się na odwrót.
katinaaa 2006-11-11 00:24:38
skomentuj (3)
|
|