katinaaa blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2004

Piosenka księżycowa

Śpisz pięknie tak
Po kątach cisza gra
Szkoda słów…
Resztę dopowie księżyc
Śpisz, staram się
Oddychać szeptem
Pościel jeszcze pachnie
Ogniem naszych ciał

Ref.:
Kiedyś znajdę dla nas dom
Z wielkim oknem na świat
Znowu zaczniesz ufać mi
Nie pozwolę Ci się bać
Kiedyś wszystkie czarne dni
Obrócimy w dobry żart
Znowu będziesz ufał mi
Teraz śpij…

Wiem, dobrze wiem
Potrafię ranić tak jak nikt, przykro mi
Nie wiem co robić, gdy płaczesz
Już nie śmiejesz się – jak kiedyś
Wszystko jest inaczej…
Kolejny raz proszę Cię o ostatnią szansę

Ref.

Kiedyś znajdę dla nas dom

***************************************

118.gif

Do KogO Te SlowA … ??
KtO WiE TeN WiE…
TaK TaprawdE Do NikogO KonkretnegO … Do OsoB KtorE ZrobilY CoS CzegO NiE PowinnY RobiC … NiE PotrafilI PrzeprosiC … TaK JusH ZostalO…

A MOJE SERCE NIE MA RAN GLEBOKICH, W NIM ZOSTANA TYLKO BLIZNY DO KONCA ZYCIA…

…:::DyskA:::…

5 komentarzy

Nom nom …
Na dysce bylo zajefajnie…
Najlepepsza dyska w zyciu…nom oczywiscie pomijajac ta 11-sto godzinna w kikitach od 8 p.m do 7 a.m:)
Nom a wiec…
Gdy przyszlusmy bylo nudnawo ale potem sie rozkrecilo:)
Mareczek miażdżyl kazda panne wyrywal do tanca a jak sie mu jedna znudzila bral nastepna hihihi=]=]=]=]No co tam duzo opowiadac bylo zajebiscie i tyle=]Tylko ilonka nie mogla isc bo miala kare za zle oceny ale jakos sie przezylo=] Zula sie najebala i caly czas musialysmy za nia chodzic zeby sobie krzywdy nie zrobila:Pnom to tyle :)
Dzisiaj recytowaliscmy wierszyk „Nic dwa razy…” Wisławy SzymborskieJ…Oczywiscie recytowalam najlepiej z klasy przez moj subtelny glos =]=]=]DobrE =]=]=] hahahha … nom ale tak mi babkla od polaka powiedziala a starszym sie wierzy:P
Nom To Na tymm koonczem:)

ZajefanY humorek dzisiaj

papsss alll:**
PozdrO DlA:
KarinQ
IlonY
SylwiczkA
KamelA
ZiajskiegO
KaszubA
JarturkA
And wszystkich misQ ktorych zapomnialam
wymienc…

papass:****

NudY NudY I Jeszcze RaZ NudY…
NiE Ma Co OpisywaC Bo W PrawdziE siE NiC U MniE CiekawegO I NieciekawegO NaweT NiE DziejE…ZwyczajnE NudY…:/

MoshE WklejeM Tu JekiS WierszyczeK OpisujacY MoJ Stan PsychicznY …:)oOoOoOoOoO JusH ZnalazlaM :

UMIRAJĄC W SMUTKU

….nikt nie pozostawi po sobie nic.

„AriA NieśmiertelnoścI
A JednaK By PowstałY Z ProchU
MarzeniE WiecznoścI
TopiącE SiĘ GorzkĄ ŁzĄ W OkU
SzczęśliwI LudziE
SpokojniE CzekającY StaroścI
CieŃ SkąpanY W UłudziE
UmierającY W WielkieJ SamotnoścI…
NikT NiE WidzI BólU
PalącegO Mą DuszĘ
Z GłębokiegO SmutkU
PowolI W CielĘ SiĘ DuszE…”

hMMM TeN WierszyK JesT TaK Z DekA DobijającY AlE cOoOoO TaM :)

Papsss MisQ … Ja JusH KonczE …
NapiszeM CosiK JaK BedziE SiE U MNiE DzialO CoS WartegO OpisanIa…

NoM To papss All
buz!ok Forr All :***

Nom to napoczotek wam powiem ze bylam sobie w sobotke na koncerciku w jaskolce:D:D:D bylo zajefajnie … sasasa nawet dalo sie to przezyc ze byl bujaka cud sie zdarzyl i sie z nim nie klucilam … jestem z siebie dumna :D:D:D no ale do rzeczy jak przyjechalysmy {ja, karinQ i Badulek} to oczywiscie nie wiedzilaysmy gzie sie wchodzi ale zobaczylysmy bujake to zesmy sie kapnely:D:D:D byl rowniez wojtus koles ktorego dopiero wczoraj poznalysmy:D ale zajebisty taka jazde robilismy ze …. sasasa czeba by bylo tam byc ni da sie tego opisac:P kaska jak zawsze sie obsciskiwala z bujaka a wojtus mail do drugiej kaskia a ja tak po srodku siedzialam i sie zatanawialam gdzie ten huj spiewa bo go nie wiedzialam bo siedzielismy z boku obok glosnika i mi zaslanial ale jak sie wyglam to go zobaczylam… stray wiesniacki zgred ale zajebiscie spiewa :D:D:D no to tyle o koncerciQ i wogole:D:D:D papsss a na koniec wierszyk

A kiedy przyjdzie juz ten czas,
By pojsc przez zycie razem,
Pojdziemy zachwyceni wraz,
Milosc nam bedzie drogowskazem.
A wiec podajmy sobie dlon
I zlaczmy serc swych bicie,
Wspolny nam los i wspolny dom
Na cale nasze zycie!

papsss miski …

TesH WaS BardzO AlE To BardzO KOchaM …
TeskniE Za KIKITANCZYKAMI!!

papss alll

16.gif

…:::BRAK:::…

4 komentarzy

ZMIANA WYSTROJU …
ZNOWU …
MAM TAKI ROMANTYCZNY NASTROIK OBECNIE

YYY NO TO TYLE …
ZAPRASZAM NA DRUGIEGO BLOGASKA Nazwa„>mojego kofannego

NOM TO KONCZE PAPSSS

Przepraszam za to że słucham rapu
Za dziewczynę którą kocham
Ty możesz marzyć ja dotykać i całować
Przepraszam za to że nie ćpam
Za otwarte serce w tekstach
Za to że nie mam leksa
Przepraszam że wierze w Boga
Za to że nagrywam z 52 Owal/Emcedwa
Za to że życie to bieżnia
Przepraszam że ta muzyka modna
Jara jak pochodnia a dziwki chcą autograf
Przepraszam za pożyczone auto
Nie Mazda 323 i wydech sparco
Że nie znam tylu karków
Przepraszam że się kształcę
Że pierdole waszą jazde (echo)
Tańce narkotykowe transe
Przepraszam że zrozumieć trudno
To rap a nie gorące gówno
Że jade z tobą równo
Przepraszam za to że jestem
I że wkurwiam cie tym tekstem (echo)

A i choćby wystawili przeciw wielką armadę
Ty się nie ugniesz nawet sam przecież dasz radę
Zazdrosnych mnóstwo gdy patrzą w lustro
Nie mogą znieść obrazu mają dość że są be wyrazu
Przepraszam że widzicie we mnie kogoś kim nie jestem
Że kłuję w oczy denerwuje każdym drobnym gestem
Z miną hardą gadacie z pogardą o Hip Hopie
Chłopie zamilcz zanim cię zakopie
Przepraszam nie chodzę na solarę nie palę
Nie robie disco i że mam dobry wyskok
Że talent dał mi Bóg że czasem zwalam z nóg
Że mimo prób wróg musiał leżeć u mych stóp
Przepraszam że jestem z Poznania
Że nie obniżam głosu
Że swe nagrania robię na swój sposób
Przepraszam że nie jestem czarny
Nie wtrącam Yo (echo) by być fajny
I nie udaję chłopaków z ferajny
Przepraszam że mówię wprost wszystkim i w głos
Nie rzadko paląc most nieustannie kuszę los
Przepraszam za wszystkie moje błędy proszę dalej
Będę bierny pójdę dalej

Sława jest słaba bez słowa z żelaza można ją złamać
Chowasz za mało więc zdejmę twoją twarz z ołtarza
Obraża mnie ten obraz próżności
Pokaz mody a nie możliwości
Przystrojeni jak lalki kalekie kalki
Jak ci z rozkładówki sursa jak suka z Hustlera
Rapowy króliczek z pleja
Teraz robisz się na czarnego chłopaka
A on kiedy baka gada se dowcipy o Polakach
Jesteś jak taki czarnuch co prostował kłaki
A czasami jak japończyk po solarce z dredami
Jesteś sup o Mc białym murzynem
A ja zwykłym złym polskim z Urszuli synem
Siła płynie z krwią duma razem z nią
Dębiec Dębiec jestem właśnie stąd
I po co to złoto sygnety cioto
Zdejmij tą skarpetę z głowy idioto
Modnie ładnie aż spadnie szczeka w bagnie
Na dnie tam cię dopadnę chcesz to sprawdź mnie
Mamona mnie nie mami jak tych wszystkich tanich drani
Półmetrowy dla nich i dla tych co nie są z nami
52 po raz pierwszy po raz drugi nie sprzedali
I damy po kant muzykę którą gramy tak
Słowami wyciągamy prawdę z otchłani
Więc słuchaj mądrości od gości pełnych złości
Nie dość ci to pomyśl o godności
Kiedy spojrzysz w lustro i sam przeprosisz
I lepiej proś bo ktoś ci w przypływie złości
Połamie kości by przypomnieć o lojalności
52 nie pozostawia żadnych wątpliwości
I w każdego frajera mogę teraz chuja wbijać

Sa sa sa…..

Zajebista muza spiewana przez zajebistych ludzi…

Kocham To …

BUZ!OKI for all…bez wyjatkow..:***

Papsss robaki :***


  • RSS