Taize:

ii jakiś czas temu wróciłam z Taize. Jedyn słowem było bosko :). Na drugi roq wrócę tam napewno. Tak się przywiązałam, już się nieoderwę od tego miejsca. Heh te rzesze włochów i portugalczyków, któży zamierali z zachytu na widok polek, a jeśli jeszcze była blondynką to ho ho :P heh. Podróż, interesujący ludzie, boskie zapytki – Piza, Asyż, Genewa, Wiedeń.. trudno opisać wrażenia:). Znajomi z którymi kontakt mam nadzieje się nie urwie pozostaną w pamięci na długo.. Olka, Michał, Konar – ci do których najbardziej sie przywiązałam, najmilsze wspomnienia z nimi właśnie związane :) Oraz masa innych znajomych bez których nie było by tak samo – tak samo cudnie :)

A pozatym:

pozatym masa niewyjaśnionych spraw, nowa szkoła, miejsca, ludzie.. Już nietosamo życie. Po powrocie zaczelam traktowac pewne sprawy z dystansem, do niektórych mam wiekszy szacunek, zapomnialam o tym o czym chcialam zapomnieć. Duzo spraw jest mi obojetnych, a tak chyba niepowinno być. Masa dylematów, pytań na które szukam odpowiedzi….

Ale ogólnie pozostaałam pełną sprzeczności, wredną i nieczułą dziewczynką ]:->

;**

i jakieś foteczki zażuce ;)

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10


We live, as we dream – alone.