I kiedyś patrzyła na życie z całkiem innej perspektywy. Nie potrafiła śmiać się z muchy na ścianie, czy upadającej kropli wody. Pojmowała inaczej pewne sprawy, do niekórych miała większy dystans, na inne patrzyła przez palce. Inaczej pojmowała szczęście, inne znaczenie miały wypowiadane słowa, bo właściwie były bez znaczenia. W ludziach szukała innych wartości i ważne dla niej były już nie te wiersze co dziś. Myślała, że może zdobyć świat i chyba mogła, gdyby nierezygnowała tak szybko z postanowień, tylko dlatego, że wymagały upływu czasu. Teraz tak wiele znaczy każde spojrzenie, każdy gest mówi co innego. Zagadkowy umysł do którego mało osób ma wstęp.Kiedyś cały świat zamknięty w paru osobach, teraz większy, nowi znajomi, ale jedna osoba bez której by sensu nie miał ten cały wielki świat, osoba która jest fundamentem tego świata..
I pozostał tylko lęk przed słowem i walka o swoje. Walka o żeczy które w jej mniemaniu są słuszne i takie pozostaną bez względu na wszystko..

I już więcej nie szukała niczego, bo wiedziała, że ma już wszystko co jej do szczęścia potrzebne..

Zobaczyłeś moją duszę uzięzioną w klatce ciała – i uwolniłeś i żyć dałeś.. Teraz tak wiele znaczysz, podrzucasz powietrze..

Sevo skarbie ;*

Znalazła to czego szukała..
Jej delikatność to delikatność kogoś..
I boi się spłoszyć szczęście..*

nowe fotki 7-12 w galerii w menu ;)