katinaaa blog

Twój nowy blog

Wpisy, których autorem jest autor

.funerale.

Brak komentarzy
Zapominała po co żyje. W takie dni wszystko wydawało jej się szare i bezpostaciowe. Bezsilność i niemoc przytaczała ją coraz bardziej z każdą godziną. Biegła bez celu potykając się o przydrożne kamienie i upadając w najmniej odpowiednich momentach. Czułą się taka bezradna w ogromie rzeczywistości jaka ją otaczała. Żyła tylko dla siebie, nie miała przyjaciół, a ludzie którzy ją otaczali zdawali się być tylko kolejnym elementem krajobrazu. Tak się przynajmniej jej wydawało. Prawda odbiegała zupełnie od jej wyobrażenia o świece. Obracała się w kręgu znajomych, była duszą towarzystwa ale chyba nie o to jej chodziło. Żyła dla znajomych, była taka jaką chcieli ją widzieć. Była idealna dla wszystkich z wyjątkiem siebie. Kobieta pełna sprzeczności, chowająca w sobie tysiące osobowości w tym żadnej własnej.
Czasem nienawidziła siebie. To co wiła było sprzeczne z jej myślami, ale w jej mniemaniu musiała to robić. Chciała też czasem znać znaczenie słów, które są dla niej niezrozumiałe. Chciałaby poznać, rzeczy które do tej pory pozostawały dla niej tajemnicą. Ale to chyba normalne. Martwiła się o to co będzie, bo bała się nieznanego. Zapamiętywała gesty i słowa, którymi potem się posługiwała. Nie miała właściwie własnego życia…

1 komentarz

I klamać bede – że kocham,
tym,co mej pragną milości,
By z uczuć ich spijać rozkosz zwycięstwa
…bogów potęgi..
Pożarem serc im oddanych rozpale
chłód swej nicosci…

Może i wcześniej zdażało się jej czuć pustkę, ale nie tak niesamowicie głęboką i odbijającą każdy najmniejszy szept po kątach. Czuła coś w rodzaju przejścia na kolejny etap, choć coś w głębi kazało jej zostać na obecnym. Nieposłuchała. Poszła tam gdzie nikt nie chciał i straciła wszystko co do tej pory wypracowała. Wtedy zrozumiała, że nieobchodzi ją zachwyt ludzi, którzy nic dla niej nie znaczą. Chciała wrócić do tego co miała. Chciała znowu swój mały świat, nie ten wielki, który zaczął ją otaczać i wchłaniać całą jej duszę. Była zmienna – na pozór. Soba wyrażała sprzeciw wobec żeczy które nie szły po jej myśli, sobą zaprzeczła i sobą potwierdzała żeczy oczywiste. Wszystko co działo się od tej poty było tylko kolejną chwilą, którą trzeba poprostu przeżyć. Żadne obowiązki, zadne przyjemności, żadna radość czy smutek – zwyczajna rutyna. Zapodziała gdzieś swoje zapiski, które kiedyś były dla niej całym światem. Straciła zapał do czytania ich, bo zbyt często sprawdzało sie to co zapisała.Jej zimne dłonie przypominały o tym, że potrzebują rozgrzania, dostawały czego chciały..Lodowatością swoją mrożą teraz. Zapominała po co żyje. Bezsilność i niemoc przytaczała ją coraz bardziej z każdą godziną. Biegła bez celu potykając się o przydrożne kamienie i upadając w najmniej odpowiednich momentach. Czułą się taka bezradna w ogromie rzeczywistości jaka ją otaczała. Żyła tylko dla siebie, nie miała znajomych, a ludzie którzy ją otaczali zdawali się być tylko kolejnym elementem krajobrazu. Tak się przynajmniej jej wydawało. Prawda odbiegała zupełnie od jej wyobrażenia o świece. Obracała się w kręgu bliskich, była duszą towarzystwa ale chyba nie o to jej chodziło. Żyła dla znajomych, była taka jaką chcieli ją widzieć. Była idealna dla wszystkich z wyjątkiem siebie. Kobieta pełna sprzeczności, chowająca w sobie tysiące osobowości w tym żadnej własnej. Płynęła nurtem nadal tej samej rzeki. Chciała z niej wyjść lecz niezdołała. Postanowiła wtedy, że popłynie z prądem a nie pod. ZOstanie w tej wodzie i będzie czekała, aż pomoże jej z tamtąd wyjść lub wejdzie i zostanie tam z nią. Choć prąd wciąż ciągnął ją w inną stronę, czasem uderzała o konary płynące po powierzchni, choć wiedziała, że może nieprzetrwać zostając – postanowiła powalczyć. A może odnajdzie to co zgubiła. CHyba w to wierzy. Chce wierzyć, że prąd prowadzi we właściwym kierunku. Małe przebłyski światła na tafli wody pokazują, że warto wierzyć. I w nadziei cichym szepcie W tajemnicy przed wszystkimi Może znajdą znowu swe oddechy Jestem w podtekście, w przenośni chowam się…*


**********


aaa i o malo co bym zapomniala :D serdeczne najlepsze i w gole naj naj naj pozdrowieni dla mojej wspanilej koleznaki ze szkoly uwagaaaaa blyskotliwej i jakze zajbistej olusiiiii :D :D ps.. : sama pisała ;) ah olu olu co z Ciebie wyrośnie:P to właśnie dzieki niej założyłam hasło na archiwum aby go czytać niemogła :P:P:P
I kiedyś patrzyła na życie z całkiem innej perspektywy. Nie potrafiła śmiać się z muchy na ścianie, czy upadającej kropli wody. Pojmowała inaczej pewne sprawy, do niekórych miała większy dystans, na inne patrzyła przez palce. Inaczej pojmowała szczęście, inne znaczenie miały wypowiadane słowa, bo właściwie były bez znaczenia. W ludziach szukała innych wartości i ważne dla niej były już nie te wiersze co dziś. Myślała, że może zdobyć świat i chyba mogła, gdyby nierezygnowała tak szybko z postanowień, tylko dlatego, że wymagały upływu czasu. Teraz tak wiele znaczy każde spojrzenie, każdy gest mówi co innego. Zagadkowy umysł do którego mało osób ma wstęp.Kiedyś cały świat zamknięty w paru osobach, teraz większy, nowi znajomi, ale jedna osoba bez której by sensu nie miał ten cały wielki świat, osoba która jest fundamentem tego świata..
I pozostał tylko lęk przed słowem i walka o swoje. Walka o żeczy które w jej mniemaniu są słuszne i takie pozostaną bez względu na wszystko..

I już więcej nie szukała niczego, bo wiedziała, że ma już wszystko co jej do szczęścia potrzebne..

Zobaczyłeś moją duszę uzięzioną w klatce ciała – i uwolniłeś i żyć dałeś.. Teraz tak wiele znaczysz, podrzucasz powietrze..

Sevo skarbie ;*

Znalazła to czego szukała..
Jej delikatność to delikatność kogoś..
I boi się spłoszyć szczęście..*

nowe fotki 7-12 w galerii w menu ;)

Ostatnio przeszła jakąś swoistą metamorfoze. Sama nie wiedziała co zmienił lub co się zmieniło w jego otoczeniu. Wspominała kilka chwil dnia poprzedniego… Ostatnio kręciło ją chodzenie po mieście wieczorem bardzo wolnym krokiem przemierzając ulice i przypatrując sie otoczeniu. Swoisty „wiatru czas” dla niej… Uśmiechała się, ale niepokoiła o przyszłość, ale nie swoją… Bedzie zbierała owoce, nawet nie sama. Spodziewała sie tego i wiedziała, że bedzie fifty-fifty (słodycz zwycięstwa & gorycz porażki). Wyłączyła z żalem komputer zakończyła miłe rozmowy…Sen ją zmógł w końcu i zasnęła po wyczerpującym dniu. Miała wspaniały sen, istny raj dla niej… Wstała z uśmiechem stawiając lewą nogę na dywanie, to był jej zwyczaj. Nie jedyny… Za oknem chmury i ponury nastrój pierwszych dni listopada… Wypadki potoczyły się same i dzień toczył się zwykłym choć miłym tempem… Nawet te 45 minut, których szczerze nie lubiła wydały jej się znośne. Mimo to słyszała od ludzi, że przesadza. Być moze mieli rację lub ona ją miała… Konsekwencje stawały się coraz bardziej wyraźne… Opuściła czerwone mury z ulgą i myślą o weekendzie. Teraz czas na jej nałóg, a potem długo oczekiwana wizyta… W sobote pewnie kolejna ale w innym miejscu, choć równie niezbędna do osiągnięcia celu jakim było… Tego sie jeszcze dowiecie, sami to posiadacie. Moneta pozwoliła jej usiąść i pisać… Siedziała i pisała… Wieczorem dokończy… W głowie gra muzyka…

Więc spleć palce z moimi palcami…

Śniło mi się, że ktoś chwycił mnie za rękę. Zdumiewające, jak ciepła potrafi być ludzka dłoń, nawet we śnie.

… i chodź, prowadź i daj się prowadzić

Głupia. Sny ponoć spełniają się na odwrót.

dsc01463iz2.jpg
ół bosko ;D heh humorek dopisuje częsta sprawa i dobrze;D
Zaczłam słuchac rOcka chyba;p jak narazie przy tym zostaje:) I zaczęłam chodzić na wspinaczke sroda – piatek – niedziela :D świetna sprawa niedoopisania:) W szkole dobrze na tyle ile może być dobrze. W serduszku tez dopsze;D ogólnie ujmując wszystko jest poukładane w każdej kwesti hihi ;) W czwartek wycieczka do kraka jak dobrze pojdzie ;D – z panem Dąbrową naturalnie miło będzie;P Szkołka mi się późno zaczyna i póżno się konczy co nie jest najfajniesze ale można przeżyć :) Szkoda tylko że sie nie widze za czesto z osobkami na ktorychmi zależy :( no ale cóż.. ale z niektórymi się na szczęście widze częściej więc jakoś w maire możliwośći się wyrównuje. no ty chyba tyle ;p tylko jeszcze pozdrowię bo dawno tego nierobiłam ;D to tak :

= Pyśka
= Ilonek
= Kamel =***
= Mieciu ;p busi ;p ;**
= Radziu & Kamilek

no to by było na tyle :D buziaki :D
W miarę możliwości można skomentowac:)

Taize:

ii jakiś czas temu wróciłam z Taize. Jedyn słowem było bosko :). Na drugi roq wrócę tam napewno. Tak się przywiązałam, już się nieoderwę od tego miejsca. Heh te rzesze włochów i portugalczyków, któży zamierali z zachytu na widok polek, a jeśli jeszcze była blondynką to ho ho :P heh. Podróż, interesujący ludzie, boskie zapytki – Piza, Asyż, Genewa, Wiedeń.. trudno opisać wrażenia:). Znajomi z którymi kontakt mam nadzieje się nie urwie pozostaną w pamięci na długo.. Olka, Michał, Konar – ci do których najbardziej sie przywiązałam, najmilsze wspomnienia z nimi właśnie związane :) Oraz masa innych znajomych bez których nie było by tak samo – tak samo cudnie :)

A pozatym:

pozatym masa niewyjaśnionych spraw, nowa szkoła, miejsca, ludzie.. Już nietosamo życie. Po powrocie zaczelam traktowac pewne sprawy z dystansem, do niektórych mam wiekszy szacunek, zapomnialam o tym o czym chcialam zapomnieć. Duzo spraw jest mi obojetnych, a tak chyba niepowinno być. Masa dylematów, pytań na które szukam odpowiedzi….

Ale ogólnie pozostaałam pełną sprzeczności, wredną i nieczułą dziewczynką ]:->

;**

i jakieś foteczki zażuce ;)

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10


We live, as we dream – alone.


Taaa

3 komentarzy

Więc jutro wyjazd ;D kilka spraw których nierozumiem. W sobote 2 pogrzeby bliskich mi osów i mnie niebedzie. Ale cóż bywa.
Iii dajej myśle.. pF lipnie.

Więc mnie nie będzie jakiś czas.
21.o7 – 31.07 godz.24 czyli 1.o8 :P

będę miała czas na przemyślenie paru nurtujących spraw i podjęcie w końcu jakiś logicznych decyzii. :)

Na koniec pozdrowionka i będę tesknić ta za kilkoma osobami :P)

~ [*] dla Cioci ;( † 2o.o7
~ [*] dla mamy Cioci.. ;( † 19.o7

pfm wakacje zaczęły sie Strasnie nudnie ale mam nadzieje że to się nidługo pozmnienia ;p Dostałam się do V lo 2 na liscie wow. Zaniosłam oryginały do szkoły i zwatpilam, ale mam nadzieje że będzie dobrze. Wszystkie bliskie mi osoby poszły do innych szkół a ja sama zostałam. Ale cóż przeżyje przynajmniej troche znajomych w tym liceum bedzie i to mnie pociesza. Humoreq zdecydowanie dopisuje choć od czasu do czasuu sie pieprzy ale to zadko.. Bardzo zadko i dobrze. Przyjaźnie się zacieśniają lepsze kontakty i głębsze więzi. W serdusq nadal nic albo wrcajace wspomnienia to tak na zmiane. Czasem przychodzi ochota by poczuc sie kochana by sie przytulic, by poczuc bliskosc Jego. Natomiast równie często ogarniają mysli cąłkiem odwrotne i na logiczne myslenie nie majace zupełnie sensu.

gifeq3.GIF

Tyle niewypowiedzianych słów które ktoś kiedys powinien usłyszeć.. Słowa których nieusłyszał tak wiele skomlikowały i wszystko pozmnialy a powinno być zypełnie inaczej – lepiej. Czasem wzrok mówił wszystko czego potrzebowalam. Przekazywał więcej niż słowa mówione, pisane.. Z mojego spojrzenia natomiast wyczytywac powinno sie cos wiecej, bo wciąz za mało.

giFeq.GIF

W sumie to czesto sama nie wiem czego chce. Jednego dnia to kolejnego tamto i tak w kółko.

Między jawą a snem – tak w kółko.
gifeqq.GIF

i tak skończył się rok szkolny zaczęły sie wakacje. Pogodziłam się z wrogami to chyba dobrze;p Brakować będzie mi tych ludzi tych znajomości. Przyjaźnie przetrwają mam taką nadzieje :). 30 będą wyniki przyjęć to szkół. Mam cichutką nadzieję, że sie dostanę:P W sobote było ognisko „zakończeniowe” że to tak nazwe ale trzecich klas niebyło za wiele:P Wczoraj festyn ahh niezapomniane przezycia na trampolinie heh.A potem kolejny dzień ruiny i chwile refleksii wpatrują się w gwiazdy. Serdecznie pozdrawiamy JASIA lol prawda martyna heh ;p Teraz dwa miesiace odpoczynq, słoneczko, pod koniec lipca fraaAncja miodzio..Zmiana siebie tak wewnetrznie.

to by było na tyle =]

pozDrowioneczka dla bliskich ;) :*

hjjg7fg.png


  • RSS